← Strona główna

Kiedy dzień mija, jakby go nie było

Kiedy dzień się kończy, a masz poczucie, że dopiero się zaczął, że nic nie zrobiłeś i nic się w sumie nie wydarzyło.

To uświadomienie jest ważne i jest wartościowe. Opisuje sposób, w jaki przeżywasz upływ czasu, uwagę, kontakt ze sobą i z otoczeniem. Zauważenie tego to pierwszy krok do zrozumienia, co się dzieje pod powierzchnią.

Może to być zwykłe zmęczenie. Krótki okres wycofania i „nicnierobienia” jest potrzebny, szczególnie po intensywnym okresie. Tak może być, ale to też najłatwiejszy sposób na zbagatelizowanie czegoś ważnego.

Jeśli stan trwa tygodniami, miesiącami lub latami, to może być to sposób na unikanie czegoś trudnego, być może kontaktu z pustką lub samym sobą, z własnymi sfrustrowanymi potrzebami, których tłumienie kosztuje mnóstwo energii?